Najlepsze podkłady na zimę dopasowane do rodzaju twojej cery

By poniedziałek, grudnia 01, 2014 ,



Nie każda z was wymienia kosmetyki zgodnie z porą roku, ale w większości przypadków, robimy to odruchowo. Dlaczego powinnyśmy zmienić podkład, który dotychczas używałyśmy? Po pierwsze chodzi o kolor- nasza skóra nie jest już tak opalona, a po drugie o konsystencję. W okresie wiosenno-letnim wybieramy kosmetyki o lżejszych teksturach, które poradzą sobie z wysokimi temperaturami, poceniem się. Zimą, kiedy robi się chłodniej intuicyjnie sięgamy po bardziej odżywcze podkłady, o gęstszej konsystencji, by choć trochę lepiej chroniły naszą skórę przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. 

Dziś mam dla Was kilka podkładów godnych polecenia, które mogą sprawdzić się w zimie.

Dla skóry suchej:

-MAC, Studio Sculpt- ma fajna gęstą konsystencję, ładnie kryje, ale nie obciąża skóry. Jest bardzo wydajny, wystarczy kropla, aby go rozprowadzić pędzlem. Dodatkowo wzbogacony jest w filtr spf 15. Bo pamiętajmy, że zimą  również jesteśmy narażone na promieniowanie słoneczne i jest ono nawet bardziej szkodliwe niż latem.

-Clinique, Moisture Surge Tinted Moisturizer SPF 15- według mnie to podkład wyłącznie do skóry suchej. Zapewnia natychmiastową dawkę intensywnego nawilżenia i wzmacnia barierę wodną, przywracając suchej i delikatnej skórze właściwą równowagę. Na cerach mieszanych i tłustych nie radzi sobie -strasznie się świeci.

Dla skóry normalnej:

-Make Up For Ever, HD- podkład dobry dla skóry normalnej, świetnie też daje sobie rade z cerą mieszaną. Z suchą nie zawsze się lubi bo potrafi podkreślić za bardzo suche skórki. Zawiera fukożel tworzący naturalną warstwę (film) na skórze, chroniącą przez utratą wody oraz skutkami niekorzystnego wpływu otoczenia. Nietłusta formuła zapewnia suche i matowe wykończenie. Podkład bardzo lekko kryje.


-Kanebo, SENSAI Fluid Finish- świetny podkład, połączenie jedwabiu i wody (55%). Minimalizuje widoczność niedoskonałości i rozszerzonych porów oraz wyrównuje koloryt cery. Dobrze się wchłania. Idealny dla osób ceniących sobie lekkość, rozświetlenie, naturalność, nie jest to podkład kryjący, przede wszystkim mocno nawilża cerę.  Jest niesamowicie wydajny. Jedno opakowanie starcza na około 10 miesięcy. Oczywiście, podstawa to odcień - ja mam chłodny typ karnacji, więc 202 jest akuratny. 

Dla skóry tłustej i mieszanej:

-Revlon, Colorstay- Tego podkładu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Dobrze kryjący podkład o matowym wykończeniu. Pomaga ukryć zaczerwienienia i niedoskonałości, utrzymuje się na twarzy kilka do kilkunastu godzin, nie ściera się. Szklany słoik nie jest najwygodniejszy w obsłudze, ale jakość podkładu to rekompensuje. Zimą kiedy moja skóra jest jaśniejsza mieszam odcień 180 (Sand Beige) z 330 (Natura Tan).

-Kanebo, SENSAI Liquid Finish- na zimę ideał - puszysty, lekki ale działa zdecydowanie i dobrze chroni skórę. Posiada filtr SPF 10.  nie zatyka porów, cera wygląda gładko, świeżo i promiennie.  Tworzy cieniutką półprzeźroczystą błonkę. Nie kryje za mocno, jest półtransparentny. Nie utlenia się w po nałożeniu.




Zobacz także

0 komentarze