Antyoksydacyjne działanie spermy- hit czy kit?

By czwartek, grudnia 18, 2014 , ,

Czy już wkrótce dojdzie do rewolucji w branży kosmetycznej? Według niektórych specjalistów, przeciwutleniacze znajdujące się w ludzkiej spermie mogą działać niczym eliksir młodości, przyczyniając się do opóźniania efektów starzenia. 

Te cudowne właściwości przypisywane są dzięki jej składowi, a konkretnie sperminie - antyoksydant - 25 razy silniejszy niż witamina E. Plemniki stanowią zaledwie 1 proc. składu męskiej spermy. Pozostałe 99 proc. to woda, cukry, witaminy (C i B12), związki mineralne (potas, magnez, cynk, selen), kreatyna, kwas cytrynowy, glikoproteiny, aminokwasy, prostaglandyny, mocznik, spermidyna oraz wspomniana wyżej spermina. Takie bogactwo składników otwiera przed przemysłem, nie tylko kosmetycznym, liczne możliwości wykorzystania męskiego nasienia.

Do tej pory w przemyśle znana była tylko bycza sperma produkowana w Wielkiej Brytanii. Używana jako odżywka, nadająca włosom połysk.

Niedawno jednak, temat ponownie podjęła Norweska firma BioForSkining. Opracowała ona innowacyjny preparat w formie maseczki na twarz, zawierający sperminę. Produkują ją syntetycznie, ale jej skład chemiczny jest identyczny z naturalnym ludzkim nasieniem. Odkrycie to uznano kosmetycznym hitem. Jak podaje magazyn „New York” najbardziej prestiżowe nowojorskie salony odnowy, mają już w swojej ofercie zabiegi z wykorzystaniem sperminy. Nie należą one do najtańszych, bo średnio za taką przyjemność trzeba zapłacić 250 dolarów. Aby dodatkowo spotęgować jej działanie,  wprowadza się ją za pomocą ultradźwięków, a następnie naświetla twarz światłem podczerwonym, które sprawia, że składniki odżywcze wnikają w głębsze warstwy skóry. 

Temat jest trudny, ale nie brakuje zwolenników takiej terapii. Helen Gurley-Brown – redaktor naczelna magazynu Cosmopolitan była wielką fanką tej metody.



Czasami zastanawiam się jak wiele jesteśmy wstanie zrobić, znieść dla urody … Jakie jest Twoje zdanie? 

Zobacz także

2 komentarze

  1. Jejciu faktycznie ciężki temat... Już nie pierwszy raz słyszę o zbawiennym działaniu spermy na skórę, ale jakoś trudno mi w to uwierzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś tak czuję, że to ściema z tą spermą, w każdym razie jakoś tak nie bardzo to do mnie przemawia, obrzydliwa jestem ;)))

    OdpowiedzUsuń