Szczoteczka do demakijażu kontra waciki kosmetyczne

By sobota, stycznia 24, 2015 ,

Kobiety na całym świecie z wielką dbałością poddają się codziennym rytuałom, mając świadomość tego, że zaniedbana cera szybciej się starzeje, a demakijaż to pierwszy krok do pięknej twarzy. Każda z nas posiada własny sposób pozbycie się makijażu. Niektóre kobiety wybierają waciki, inne preferują specjalne szczoteczki lub po prostu myją twarz dłońmi. Ale która z tych metod jest skuteczniejsza? No właśnie, o tym dzisiaj.

Buzię powinniśmy oczyszczać rano i wieczorem, ponieważ w ciągu dnia na twarzy gromadzi się pot, łój, zanieczyszczenia z zewnątrz, takie jak spaliny, toksyny i miliony bakterii. Ponadto skóra ciągle pracuje i na jej powierzchni gromadzą się martwe komórki naskórka. A jeśli się malujesz to niezmyty dobrze makijaż lub co gorsze pozostawiony na noc, zachowuje się jak nieprzepuszczalna powłoka. Aby zwolnić miejsce młodym nowym komórkom, musisz usunąć te stare. W nocy proces odnowy jest przyśpieszony. Komórki skóry namnażają się i następuje regeneracja, stąd niezbędne jest również mycie twarzy rano. Dodatkowo, gdy spisz na skórę działają także roztocza i złuszczone komórki naskórka gnieżdżące się w twojej poduszce, dlatego tak istotne jest dokładne oczyszczenie naskórka. 

Nie prawidłowe oczyszczanie twarzy powoduje:

  • rozciąganie twarzy, przez co szybciej się starzenie
  • zmarszczki
  • urazy mechaniczne
  • podrażnienie i przesuszenie.
SZCZOTECZKI 
Delikatnie drgające bądź obracające się szczoteczki na akumulatory, to hit ostatnich lat, który do Polski przywędrował – zza oceanu. Mają one zapewniać znacznie lepszy efekt oczyszczający, niż tradycyjne mycie dłońmi, żelem i wodą. Najpierw aplikujemy żel lub płyn na skórę i przykładamy szczoteczkę, która ruchem sonicznym wymiata zanieczyszczenia z naszej skóry. Nie wszystkie szczoteczki sprzedawane na rynku (niezależnie od ceny) posiadają tę technologię, warto więc zwrócić na to uwagę podczas zakupów. Informacja, że szczoteczka jest soniczna, oznacza, iż włosie nie obraca się wokół własnej osi, a porusza wprzód i w tył tak szybko, że trudno to zauważyć (odczuwamy tylko drżenie urządzenia i uczucie delikatnego masażu). Ten ruch został zaczerpnięty ze szczoteczek do mycia zębów, gdzie technologia ruchu sonicznego lepiej czyści szkliwo i usuwa przebarwienia. Jest to zatem bardziej efektywny ruch niż klasyczny, obrotowy. Bardzo fajnie usuwa się taką szczoteczka makijaż z ust - bo jest  to dodatkowo delikatny peeling, dodatkowo pobudzamy mikrokrążenie, wiec usta będą mieć piękny kolor. Jednak minusem jest to, że szczoteczką nie możemy czyścic okolic oka - a to przecież tam jest najwięcej jest makijażu. Przed użyciem szczoteczki musimy więc wykonać makijaż oka wacikiem. Po zakończonym oczyszczaniu, taką szczoteczkę my też musimy umyć, np. wodą z mydłem i spryskać preparatem antybakteryjnym (skinsept).

Co wiec nam daje użycie szczoteczki? Oczyszcza ona głębiej. Potwierdzeniem tak wysokiej skuteczności mają być przeprowadzone przez producenta testy z użyciem fluorescencyjnego makijażu, których wyniki przedstawiono m.in. w postaci zdjęć zrobionych z użyciem lampy na podczerwień. Pokazują one, że skóra twarzy oczyszczana szczoteczką elektryczną, była praktycznie pozbawiona makijażu, a w przypadku wykonywania demakijażu wacikiem z płynem- zanieczyszczenia pozostawały. W zestawie są zwykle 3-4 wymienne głowice o różnej funkcji:
– delikatną do codziennego oczyszczania,
– twardą do peelingu,
– gumową z wypustkami do pielęgnacji i oczyszczania skóry tłustej, trądzikowej
Koszt takiej szczoteczki waha się od 140-600 zł, choć muszę przyznać że ostatnio Biedronka wypuściła niezły odpowiednich drogich urządzeń, za jedyne 20 zł.

WACIKI
Ta metoda oczyszczania jest tania i względnie dobra. Płatki kosmetyczne są powszechnie dostępne, wygodne w użyciu, ale nie oczyszczają dogłębnie. Nie ważne jak brudne one były, i tak część z tych zanieczyszczeń pozostaje na twarzy. Możemy powtórzyć tą czynność kilkakrotnie, ale kolejne przecieranie będzie tylko przyczyną otarć skóry i podrażnień. Minusem jest ilość jaką musimy zużyć, aby wykonać dokładny demakijaż twarzy oraz większa ilość zużycia preparatów myjących (np. płyn micelarny).

CHUSTECZKI DO DEMAKIJAŻU
Podobnie jak waciki kosmetyczne - nie oczyszczają dogłębnie. Jeśli koniecznie chcesz użyć chusteczek czy płatków do demakijażu, na koniec przemyj jeszcze skórę wodą, aby usunąć nie domyte zanieczyszczenia. Kolejnym minusem chusteczek jest fakt, że zawierają środki chemiczne do utrzymania ich wilgotności i zwiększenia trwałości. Większość chusteczek nasączona jest więc alkoholem (nie koniecznie na początku listy INCI) lub środkami konserwującymi w wysokim stężeniu. Ponadto sporo z nich zawiera środki powierzchniowo czynne, aby skutecznie rozpuszczać makijaż i zanieczyszczenia oraz substancje zapachowe. Ponieważ nie przemywamy twarzy po użyciu chusteczek, to wszystkie te składniki działają wysuszająco, gdy pozostają na naszej skórze. W związku z tym niektórzy skarżą się na pieczenie, podrażnienie i suchość podczas ich używania. Wiele kobiet używa chusteczek do twarzy do usunięcia makijażu oczu i jest to fatalny pomysł! Tarcie delikatnych okolic oczu ma działanie niekorzystne i może powodować powstawanie zmarszczek i drobnych linii.  

Próbowaliście już szczoteczek? jakie modele macie? A może wolicie tradycyjne waciki czy może jeszcze jakieś inne metody oczyszczania skóry twarzy?

Zobacz także

5 komentarze

  1. myślę, że stosowanie szczoteczek zależny także od typu cery. ja mam cerę naczynkową i już wyobrażam sobie moje czerwone i podrażnione policzki po jej użyciu :D
    post bardzo ciekawy!
    _______________________
    pozdrawiam i zapraszam!
    www.tufafin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje Gosia, to może być trudne przy bardzo wrażliwej skórze - ale niektóre szczoteczki są tak łagodne, że wydaje się muskał cię pędzel z miękkiego włosia :) A Ty czego używasz do dekamijażu? Płatki?

      Usuń
  2. jedno ale: Najpierw piszesz, że na twarz trzeba nanieść żel myjący by użyć szczoteczki, natomiast na końcu że chusteczki do demakijażu są be, bo zawierają środki powierzchniowo czynne. UWAGA: Żele myjące mają naweto do 20% albo więcej środków powierzchniowo czynnych typu SLES, SLS i innych, alby odpowiednio zagęścić masę i wywołać porządany efekt pienienia. Natomiast w chusteczkach jest ich zaledwie do 1-2%, przy czym są to składniki łagodne i często pochodzenia naturalnego, z dodatkową funkcją pielęgnującą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Owszem, że oba zawierają w mniejszym lub większym stopniu - ale tu chodzi o skuteczność metod oczyszczania. Szczoteczki biją chusteczki o głowę

    OdpowiedzUsuń
  4. totalne pierdoły. Wacikiem robi sie tylko wstępny demakijaż - oczy, ewentualnie po oczyszczaniu można przemyc jeszcze tonikiem. Głównym oczyszczaniem powinno być użycie olejku, a później żelu na bazie wody. Nie ma co męczyć cery szczotkowaniem i pocieraniem, szczególnie gdy później nie dostarczamy dobrych kosmetyków do regeneracji po takich inwazyjnych zabiegach.

    OdpowiedzUsuń