Marki kosmetyczne + projektanci = nowy trend?

By czwartek, lutego 12, 2015 , ,

Firmy kosmetyczne najwyraźniej wyczuły trend i coraz częściej starają się o współpracę z uznanymi projektantami. W tym roku takich kolaboracji jest wyjątkowo sporo. Jak widać określenie "modne kosmetyki" nabiera już odrobinę innego znaczenia

Kosmetyczny gigant L’Oreal od lat współpracuje z uznanymi projektantami takimi jak Karl Lagerfeld, Tsumori Chisato i Viktor& Rolf. Niedawno jedna z firm koncernu (Shu Uemura) ponownie rozpoczęła współpracę z Lagerfeldem, tym razem dla kolekcji kosmetyków inspirowanej jego kotką Choupette.


Udana współpraca marki z projektantem jest wstanie wytworzyć sytuacje win-win. Taka strategia współpracy ze znanym projektantem pomaga poruszać się tym mniej znanym, poprzez połączenie sił z innymi liderami na rynku - mówi Diana Ho - brand manager Shu Uemura Hong Kong (kosmetyków do pielęgnacji skóry)

Ostatnie lata dla rynku kosmetycznego to rozkwit takich współprac. Przykładowo dla MAC projektowała Fafi, Lancôme za miesiąc wypuszcza serię limitowanych błyszczyków projektanta Christophera Kane'a. Natomiast na przełomie marca i kwietnia duet Heatherette i MAC przedstawią owoce ich współpracy. A koncern kosmetyczny Avon zaprosił do współpracy projektantkę Cynthię Rowley.

Nasz polski rynek też nie chce być gorszy. Z projektantem mody Mariuszem Przybylskim markę Tołpa najpierw połączyło wspólne zamiłowanie do minimalizmu i piękna. Później postanowili połączyć świat mody ze światem kosmetyków, czego wynikiem jest linia kosmetyków Tołpa by Mariusz Przybylski.  Linia kosmetyków przeznaczona jest dla osób, które nie trzymają się utartych schematów, tylko wolą nowe, odważne rozwiązania. Tworzy ją 12 kosmetyków dla kobiet i mężczyzn, a ich wielofunkcyjność pozwala bardzo dobrze dopasować pielęgnację odpowiednio do wszystkich rodzajów skóry. Trochę nie podoba mi się wygląd opakowań - mam na myśli to zdjęcie Przybylskiego jak z rysopisu policyjnego kryminalisty...  w dodatku jest ono zupełnie niepodobne.

Przykłady innych znanych współprac projektantów z firmami kosmetycznymi:
  • Tom Ford dla Ester Lauder - Dzięki swojej oryginalnej współpracy z Estee Lauder w 2005 r, dyrektor kreatywny Gucci zapoczątkował falę partnerstw projektant - marka kosmetyczna. Początkowa współpraca Toma Forda dla Ester Lauder była krótkotrwała - jednak było to celowe – ponieważ kosmetyczny gigant zdecydował się w 2006 r. zmienić kolekcje na stałą, samodzielną linię kosmetyczną Tom Ford.
  • Gareth Puch dla MAC - Puch ulubiony projektant Lady Gaga, przyznaje że nawet on używa kosmetyków MAC, więc współpraca z tą marką kosmetyczną wydaje mu się zupełnie naturalna. Kolekcja składa się z 18 części, m.in. lakiery do paznokci, sztuczne rzęsy, graficzne szminki, cienie. Kolekcja opiera się na studium przeciwieństw (czarno-białe)
  • Karl Lagerfeld dla Sephora - Nowa linia projektanta, obejmuje paletę z cieniami do oczu w kształcie sylwetki Karla oraz lakiery do paznokci. Oferta ma być dostępna tylko z sklepach stacjonarnych Sephora w Europie i Singapurze.
  • Chris Benz dla Lancome - limitowana kolekcja palety cieni do oczu wraz z zaprojektowaną przez niego torbą (różowa bądź w kwiaty)


 Co myślicie o takich współpracach? Wywierają na was większą chęć zakupową?

Zobacz także

7 komentarze

  1. Dziwna ta Tołpa.....Pan Przybylski wygląda jakby czekał na pobyt na oddziale psychiatrycznym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie wywołują większej chęci poprzez sam fakt owej współpracy, ale przyznam, że produkty, które w wyniku niej powstają, są rzeczywiście niepowtarzalne i unikatowe, przykuwają uwagę na półkach i sprawiają, że chce się je mieć :) Zamknięte koło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście nie skosiłabym się na zakup, np. cieni do powiek sygnowanych przez kogoś jeśli wiem, ze nie będę mieć z tego użytku, bo na przykład kolory mi nie pasują. Jednak rozumiem działania firm tj. jak Estee Lauder itp. Firma Dior czy Chanel, które są przede wszystkim domami mody traktują kosmetyki jako dopełnienie całości marki i jej filozofii. Natomiast marka, która głownie produkuje kosmetyki podpisując umowy z projektantami w jakiś sposób dopełnia swój profil na rynku zbytu. Moim zdaniem jednak projektant, np. ciuchów dużo nie ma do jakości produktu, bo dana firma ma swoje technologie i patenty, którymi się posługuje. Taki projektant może zaprojektować opakowanie, bądź zdecydować jaki kolor szminki będzie sygnowany jego nazwiskiem, ale nie ma większego pojęcia o chemii kosmetycznej żeby mógł zaprojektować np. krem od podstaw czy w jakiś sposób przyczynić się do polepszenia jakości produktu. Dla mnie osobiście nie robi to różnicy czy firma ma podpisana umowę z kimś czy nie. To czysty marketing :)

    OdpowiedzUsuń