Bazy Makeup For Ever Step 1

By sobota, lutego 14, 2015

Ostatnio poświeciłam cały post na temat baz pod makijaż, aż odkryłam te bazy. Dostępne są w 10 formułach, aby jeszcze lepiej dopasować się do potrzeb naszej skóry. W tej serii naprawdę każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Opakowania oraz tuby są w różnych kolorach w zależności od specyfiki danego produktu.

Numer 1 – baza matująca
To baza dla skóry od mieszanej do tłustej lub dla osób, których podkład na ogół spływał do lunchu z twarzy. Transparentna baza o konsystencji żelowej wchłania się natychmiast i pozostawia cerę z aksamitnym wykończeniem. Skóra staje się natychmiast matowa i gotowa do wykonania makijażu. Czy to działa? Tak, baza sprawiła, że moja skóra była naprawdę matowa, a aplikacja podkładu łatwiejsza, bez przetłuszczeń i świecenia przez cały dzień.

Numer 2 – baza wygładzająca
Baza dla osób posiadających drobne zmarszczki lub zmagających się z problemami skórnymi typu suchość, blizny. Jest w kolorze cielistym, dopasowuje się do odcienia skóry. Nadaje lekki kolor cerze i łączy się ze wszystkimi jasnymi odcieniami skóry, ale może być zbyt szara dla osób o ciemnej karnacji. Tekstura podobna do baz matujących z satynowym wykończeniem. Nie zlikwiduje głębokich zmarszczek, ale jeśli masz zmarszczki z odwodnienia lub drobne zmarszczki, to pomoże je wypełnić i stworzy bardziej gładkie, płynne wykończenie.

Numer 3 - baza nawilżająca
Primer na bazie wody. Sprawia wrażenie lekkiej i płynnej.  Zawiera kwas hialuronowy, który utrzymuje wodę w naskórku. Pomaga uzyskać wygląd bardziej promiennej,  zdrowej cery. Skóra pozostaje nawilżona, nawet po kilku godzinach noszenia makijażu.

Numer 4 - baza odżywcza
Podobna konsystencją do bazy nawilżającej, ale różni się lekko składem. Jest również na bazie wody, ale trochę bogatsza. Odżywia. Zawiera masło shea, więc może być zbyt ciężka dla skóry tłustej  lub mieszanej
Numer 5 -  baza korygująca zaczerwienienia
Jest koloru zielonego, jak wszystkie tego typu bazy na rynku. Zawiera specjalny pigment zwany SPECTRAFLEX. Dzięki niemu doskonale maskuje rozszerzone naczynka czy rumień. Ponadto, w składzie ma jeszcze titanium dioxide, więc pięknie odbija światło od skóry. Przed nałożeniem podkładu należy nanieść jej niewielką ilość na skórę i energicznie wetrzeć.

Numer 6 - baza rozświetlająca Pink
Ta baza doda cerze światła, nadając jej świeży, promienny wygląd. Różowy odcień ujednolica koloryt skóry i w przypadku skóry pozbawionej blasku niweluje ziemisty kolor. Bardzo szybko się wchłania, nawilża.

Numer 7 - baza rozświetlająca Light Blue
Ta baza to mój faworyt. Daje taki sam efekt jak baza numer 6, ale z lekko niebieską poświatą. Nie martw się nie będziesz wyglądać jak smerf. To bardzo naturalny odcień. Nadaje makijażowi wyrazistości i świeżości. Tonuje i kryje zaczerwienienia skóry.  

Numer 8 - baza rozświetlająca Peach
Podobne wykończenie jak innych rozświetlających baz, ale nadaje skórze lekki brzoskwiniowy odcień. Brzoskwiniowy ton ożywi cerę poszarzałą, pozbawioną blasku. Szczególnie dobrze sprawdza się jeśli masz nierówny koloryt – pomaga to zniwelować.

Numer 9  - baza rozświetlająca Yellow
Nadaje skórze lekki złoty blask. Wygląda pięknie, nawet jako samodzielny kosmetyk - bez makijażu

Numer 10 - baza rozświetlająca Karmel
Karmelowa baza idealnie sprawdza się dla osób o ciemnej karnacji lub latem do skóry opalonej. Nadaje przepiękny blask. 

Który z nich wybrałybyście dla siebie?

Zobacz także

7 komentarze

  1. Z tą firmą i z tymi bazami nie miałam jeszcze styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na zakupie podkładu z tej firmy, ale bazom przyglądnę się bliżej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wooow, chcę wszystkie do mojego kuferka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam od konsultantki Sephory, że bazy się rolują, szczególnie zielona, czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym wypróbować numer 7 Lighy Blue oraz numer 9 Yellow !
    + Obserwuję z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko, chciałabym wszystkie! :o jednak kolory kuszą, a jeszcze bardziej kusi to, że poprawnie działają :)
    www.milleremilia. blogspot.com

    OdpowiedzUsuń