Skuteczne wybielanie zębów w domu - a kto powiedział, że nie?

By czwartek, listopada 13, 2014 ,


Żyjemy w czasach, kiedy śnieżnobiały uśmiech jest bardzo pożądany. Niestety zdecydowana większość z nas nie jest zadowolona z naturalnego odcienia swoich zębów. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że zęby ciemnieją pod wpływem dodatkowych czynników takich jak picie kawy, herbaty, czerwonego wina czy palenia papierosów.  Profesjonalne wybielanie zębów w gabinecie stomatologicznym to dość spory wydatek, dlatego najczęściej najpierw sięgamy po różne możliwości samodzielnego wybielania zębów. Producenci nie próżnują i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów, oferując nam całą gamę łatwo dostępnych produktów wybielających. 

Jednak czy preparaty przeznaczone do użytku domowego są skuteczne? I czy na pewno bezpieczne? Dziś opowiem Wam o swoich doświadczeniach w tej kwestii:-)

Oczywiście od dawna znane są metody wybielania zębów na tzw. własną rękę jak np. wybielanie zębów sobą, solą, węglem spożywczym czy za pomocą cytryny- jednak nie polecam ich. Metody te wpływają niekorzystnie na nasze szkliwo powodując jego erozję. Z kolei soda i tak jest składnikiem wielu past do zębów- więc stosowanie jej w nadmiarze nie ma żadnego sensu i może to również przynieść negatywny wpływ na nasze zęby. W Internecie aż roi się od wątków na temat wybielania zębów za pomocą soku z cytryny… nic z tego- cytryna stwarza bardzo agresywne środowisko w jamie ustnej i może doprowadzić do powstania próchnicy oraz nawet przebarwień szkliwa. Radzę więc o tego typu metodach zapomnieć.

Internet  jest zalany pozytywnymi opiniami na temat domowych sposobów wybielania. Sama jakiś czas temu spróbowałam, skuszona śnieżnobiałymi zębami moich koleżanek. Wybrałam słynną już Białą perłę. Oprócz nadwrażliwości zębów po- byłam zadowolona z osiągniętego efektu. I byłoby po temacie- gdyby nie fakt, że obecnie mój chłopak stoi przed dylematem: wybielanie w domu czy u stomatologa. Jest on typem racjonalisty, który szuka twierdzeń opierających się wszelkim wątpliwościom. Ma mnóstwo pytań związanych z samym procesem. Te jego obawy skłoniły mnie do ponownego zagłębienia się w skład oraz możliwe efekty uboczne stosowania domowych systemów wybielających.

Najczęściej stosowanymi związkami wybielającymi zęby, stosowanymi w środkach zarówno w domowym zaciszu jak i w gabinecie stomatologicznym są preparaty zawierajace w swoim składzie nadtlenek karbamidu oraz nadtlenek wodoru. Zostały one zatwierdzone przez FDA (Food and Drug Administration)  jako bezpieczne w użyciu

Zapewne sporo z Was orientuje się w temacie, że w sprzedaży dostępne są paski wybielające, zawierające jako aktywny składnik 5,3% nadtlenek wodoru oraz żele z 6,3% nadtlenkiem karbamidu do bezpośredniego nanoszenia na powierzchnię zębów. Na rynek wprowadzono również domowe zestawy zawierające preparaty do wybielania zębów oraz gotowe nakładki na zęby do samodzielnego formowania, a nawet niewielkie lampy halogenowe, poprawiające efektywność przeprowadzanego zabiegu.  
  
Postanowiłam przyjrzeć się bestsellerowi tj. Systemowi Biała Perła.



Skład: 
woda, kwas poliakrylowy, trójetanoloamina, glikol propylenowy, ester metylowy kwasu p-hydroksybenzoesowego, mentol, 10% nadtlenek karbamidu, fluorek sodu

Jak działa? 
Już na lekcjach chemii w szkole średniej wałkowano, że wybielanie to reakcja utleniania. Czyli związek wybielający przekazuje elektron związkom redukującym, które są wybielane. Wiem, brzmi jak czarna magia, ale postaram się to uprościć. Nadtlenek karbamidu który jest niestabilny i łatwo rozpada się w wodę i tlen wykorzystuje się w preparatach jako związek dostarczający nadtlenek wodoru (10% nadtlenku karbamidu w obecności śliny uwalnia 3,5% nadtlenku wodoru). Podczas wybielania nadtlenek wodoru przechodzi przez matrycę szkliwa i zębiny, a wolne rodniki wygenerowane w wyniku jego rozpadu reagują ze związkami organicznymi (rozrywając formy pierścieniowe i wiązania podwójne i wysycając je grupami OH). Prawidłowo przeprowadzone wybielanie powinno zakończyć się na tym etapie- niestety czasami dochodzi do przekroczenia tego punktu (zbyt długi okres wybielania, powierzchnia szkliwa staje się wysycona środkiem wybielającym) i przemiany w wodę i CO2. W efekcie szkliwo staje się kruche i porowate.

Ważnym aspektem stosowania domowego wybielania -często bagatelizowanym- jest bezpieczeństwo. Stosowanie domowych systemów wybielania może nieść za sobą podrażnienia błony śluzowej, dziąseł powstawanie nadżerek szkliwa, czego wynikiem jest najczęściej nieprawidłowe dopasowanie nakładki wybielającej i zbyt szerokie działanie środka wybielającego tj. wychodzenie na powierzchnię dziąseł. W wybielaniu gabinetowym stomatolog zazwyczaj stosuje polimerową membranę ochronną na dziąsła i błony śluzowe- co skutecznie chroni dziąsła przed środkiem aplikowanym na powierzchnię zęba.

Założę się, że jednym z powikłań domowego nakładkowego wybielania, którą zapewne miała większość z Was była nadwrażliwość zębów. Ja taką miałam po Białej Perle- mimo, że miałam nakładki robione profesjonalnie u stomatologa tj. odlew -która zakończyła się dla mnie koniecznością stosowania przez kilka dni preparatów fluorkowych np. pasty elmex, sensodyne.

Jak pokazały badania po zastosowaniu preparatów wybielających zawierających nadtlenek karbamidu w stężeniach 20 i 35% zaobserwowano zmniejszenie mikrotwardości szkliwa o 7,7%, w porównaniu do twardości początkowej. Uważa się, że zabieg wybielania zębów może powodować uszkodzenia zarówno w szkliwie, jak i w zębinie. W piśmiennictwie jest także wiele prac przedstawiających wyniki badań klinicznych, które wykazują, że stosowanie preparatów zawierających nadtlenek wodoru o umiarkowanym stężeniu jest zabiegiem bezpiecznym.

Bardzo interesujące są badania oceniające przyleganie bakterii do powierzchni zęba po zabiegu wybielania. Ocena płynów do ust i innych ogólnie dostępnych środków do domowego wybielania zębów (10% nadtlenku karbamidu oraz 10% nadtlenku wodoru) wykazała istotne zmniejszenie przyrostu próchnicy po zastosowaniu tego typu preparatów.
Natomiast stosowanie preparatów o stężeniu 30% nadtlenku wodoru powodowało istotny wzrost penetracji kanalików zębinowych przez bakterie Streptococcus faecalis.

Zatem wydawać by się mogło, że preparat o relatywnie niskim stężeniu nadtlenku karbamidu (10%), jakim jest Biała Perła System, z odpowiednio wyprofilowanymi nakładkami (najlepiej odlewy stomatologiczne) nie powinien prowadzić do większych uszkodzeń powierzchni szkliwa, aczkolwiek efekty uboczne zostają "wyrysowane" na naszych zębach..


Stosowaliście kuracje wybielające zęby?

Jeśli tak to podzielcie się w komentarzach swoimi wrażeniami:-)


Źródło:
 1. Król K.: Nocne nakładkowe wybielania zębow żywych 
z zastosowaniem 10-15% nadtlenku karbamidu. Poradnik Stomatologiczny 2004; 4 (2): 28-32. 

2. Petrasz M. Lisiecka K.: Wpływ nadtlenku karbamidu na powierzchnie szkliwa ludzkiego – badanie w skaningowym mikroskopie elektronowym – doniesienie wstępne. Journal of Stomatology 2005; 58 (3): 176-181. 

3. Kwiatkowska A.: Miejscowe skutki uboczne stosowania nadtlenku wodoru jako głównego aktywnego składnika środków do wybielania zębów z żywą miazgą.

4.  Słowińska S., Majkowski M.,: Wybielanie zębów a środowisko jamy ustnej/  The teeth bleaching and environment of oral cavity. Nowa Stomatologia 3/2011, s. 115-118. 




Zobacz także

3 komentarze