Tani BOTOX z serwisów zakupów grupowych - czyli jak nas oszukują na stężeniach

By czwartek, lipca 02, 2015 ,

W ostatnich latach coraz częstsze powodzenie mają zabiegi z zakresu szeroko pojętej medycyny estetycznej, a w szczególności mowa o BOTOX-ie. W promowaniu tego typu zabiegów pomagają rozmaite czasopisma, programy TV, a przede wszystkim internet. Codziennie, otwierając pocztę e-mailową, bombardowani jesteśmy kilkunastoma lukratywnymi propozycjami tanich, niemalże darmowych możliwości poprawy wyglądu twarzy, zabiegu w SPA, manicure czy masażu. Czy luksusowe zabiegi dla "wybrańców" nagle stały się tak tanie? Jak to możliwe? Czy dostępność tego rodzaju usług to mechanizm zwykłej konkurencji cenowej? A może jakość świadczonych usług jest znacząco mniejsza?

Niska cena a jakość usług
Warto się nad tym zastanowić, jeśli pragniemy pomóc sobie w bezpieczny i profesjonalny sposób. Kuszeni promocjami, często o tym zapominamy - a stawka jest wysoka - baa.. najwyższa! To nasze zdrowie i życie.. Niestety, niska cena zwykle nie idzie w parze z wysoką jakością usług, wykwalifikowanym personelem, inwestycjami w wiedzę, sprawnymi urządzeniami medycznymi z certyfikatem FDA. Częstokroć okazuje się, że preparaty używane do zabiegów są nie tylko niewłaściwie przechowywane lub rozcieńczone tak mocno, że wywołują jedynie efekt placebo, ale również są przeterminowane. Bo pomyślcie, czy to realne, aby zabieg botoksu kosztował 199 złotych, podczas gdy jego regularna cena waha się w granicach 600-1200 złotych (w zależności od okolicy). Niestety nie, ponieważ nawet u producenta koszt materiału jest dużo droższy. Część gabinetów medycyny estetycznej argumentuje, że decydują się na współpracę ze stronami "zakupów grupowych" ze względu na chęć reklamy, gdyż wówczas dowiaduje się o nich tysiące osób. Tymczasem klienci absolutnie nie biorą pod uwagę, że tego typu serwisy pobierają od usługodawców prowizję w wysokości niemalże 50% +23% VAT od proponowanej ceny zabiegu, a i ta na potrzeby stworzenia oferty musi być obniżona o 50% od regularnej ceny usługi. Oznacza to, że nie dość, że jest ona sprzedawana w promocyjnej cenie, to jeszcze dla właściciela gabinetu zostaje jedynie około 30% tej ceny. Aby to zobrazować przedstawię Wam to na podstawie realnej oferty znalezionej w internecie. Cena zabiegu botoks na jednej z tego typu stron wynosiła 199 zł, czyli 99,5+ VAT zł z tej kwoty gabinet musi oddać danemu portalowi, na którym znajduje się ta oferta, a sam otrzymuje zaledwie ok 70 zł. A gdzie jeszcze koszt: prądu, lokalu, produktów do zabiegu, lekarza? Kiedy zabiegi wykonywane są w cenie wielokrotnie niższej niż użyty rzekomo materiał, trudno w to uwierzyć i traktować gabinety oferujące usługi w tak drastycznie niskiej cenie w sposób poważny.

Poważne oferty?
Kuszeni masą ofert firm pośredniczących, niejednokrotnie tracimy fundusze w bezsensowny sposób, poddając się zabiegom, które wykonują osoby niewykwalifikowane, bez doświadczenia. Botox lekarz posiada w krystalicznej substancji, który następnie musi być rozpuszczony w soli fizjologicznej w odpowiednich proporcjach. Dlatego łatwo jest oszukiwać w tego typu zabiegach. Gabinety zaniżające cenę wykorzystują rozcieńczenia zbyt niskie, które rzeczywiście nie zapewnią pożądanego efektu, lub zapewnią bardzo krótko trwały. To jak z rozcieńczonym alkoholem w barze, niby jest, ale żeby nam zaszumiało w głowie potrzeba by wypić znaczną ilość.

Profesjonalizm kosztuje
Za tymi dziwnymi ofertami kryją się ludzkie tragedie, rozgoryczenie i nie moc. Dzieje się tak tym bardziej, że pokusy dotyczące materiałów, czasu pracy i jakości usług w przypadku sprzedawania swojej pracy za bezcen są duże. Jeżeli lekarz widzi, że pracuje cały dzień, a dostanie z tego 100 zł, to w sposób naturalny przychodzą pokusy oszczędzania np. na materiałach.

Popularne stwierdzenie "co tanie, to drogie" nabrało sensu bardziej niż kiedykolwiek. Niestety, nic w życiu nie ma za darmo. Takie są reguły ekonomii. Koszty utrzymania jakiejkolwiek firmy w Polsce, a zwłaszcza gabinetu medycyny estetycznej, są bardzo wysokie, dlatego koszt zabiegów jest relatywny do poniesionych nakładów.

Mam nadzieje, że nawet jeśli w przeszłości korzystaliście z tego typu "okazji" dojdziecie po krótkiej chwili refleksji do przekonania, iż nie warto inwestować swoich ciężko zarobionych pieniędzy w "tanie" zabiegi i będziecie dokonywać właściwych wyborów, kierując się zdrowym rozsądkiem, realiami, profesjonalizmem i bezpieczeństwem, które musi kosztować.


Zobacz także

2 komentarze

  1. Jednak bałabym się takie coś sobie wstrzyknąć :)

    http://cosmetologyandfitness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Otworzyła salon kosmetyczny i myślę o tym gdzie kupić fotel do pedicure br-2301, frezarka kosmetyczna 50w i pieczątki do wzorków na paznokcie. Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep www.newfacebeauty.pl, lampa-lupa.pl/. Salon w Warszawie, zapraszam wszystkich. Rabaty dla klientów z bloga)

    OdpowiedzUsuń